
Grzegorz Makarewicz,
Kontynuuję relację fotograficzną z moich spacerów po Warszawie. Osoby zainteresowane zapraszam do zapoznania się z częścią pierwszą. Zaczynam od Placu Unii Lubelskiej, czyli miejsca bardzo ważnego nie tylko dla naszej Stolicy ale związanego z historycznym wydarzeniem mającym wpływ na losy naszego kraju.
Oto odnowiona jakiś czas temu kamienica w okolicach placu Unii Lubelskiej. Nie jest to pierwszy lepszy budynek, o czym świadczy tablica pamiątkowa, która jest na nim umieszczona.

Kamienica przy pl. Unii Lubelskiej
Patrzący na powyższą fotografię pewnie nie wierzą, że to nie jest fotomontaż. Niestety nie. Poniżej macie powiększenie, które ma za zadanie dobić niedowiarków. Tabliczka pamiątkowa jest widoczna z lewej strony. Otacza ją kilka "artystycznych" bazgrołów pracowicie wymalowanych na tynku przez jakiegoś kretyna bez umiejętności artystycznych. A przecież i murale mogą mieć coś w sobie. Fotografie swego rodzaju dzieł sztuki umieszczonych na murach pokazałem w pierwszej części opisu.

"Atrakcja turystyczna" dla odwiedzających Warszawę
Ale zniszczona elewacja kamienicy to jak widać nie wszystko. Najemca, a może właściciel budynku znalazł (pewnie po długich przemyśleniach) niesamowicie widowiskowe miejsce na pojemniki na śmieci. Uzupełniają one widok zniszczonej elewacji o równie porażający zestaw akcesoriów. Całość, jak widać tworzy dosłownie powalający widok. A może twórca tego dzieła miał jakiś ukryty cel? Może to zachęta dla producentów horrorów aby nocne sceny pojedynków wampirów kręcić właśnie tu i płacić za taką możliwość ciężkie pieniądze, które z czasem posłużą do odnawiania zabytkowych miejsc w Warszawie? Kto to może wiedzieć?
(22.09.2025)
Wracam do słynnej ruiny przy rondzie ONZ widocznej poniżej.

Ostatnio pojawiły się na jej ścianach interesujące "malowidła", które można zobaczyć na kolejnych fotografiach.



Gdy robiłem powyższe fotografie tuż obok usłyszałem głośny huk i dwa samochody wskutrek uderzenia zmieniły się w pogruchotane wraki. Widocznie kierowcy też się zapatrzyli na ściany budynku.
(25.09.2025)
W 2010 roku pochodzący w Włoch i znany na całym świecie artysta o ksywie Blu tworzący murale przyjechał do Warszawy na zaproszenie Fundacji Vlep[v]net i na ścianie Kamienicy pod Żaglowcem (przy ulicy Siennej) namalował siedem postaci żołnierzy marionetek. Niestety początkowo dobrze widoczny obraz ścienny staje się coraz mniej widoczny. Poniżej pokazuję dwie fotografie co pozostało z tego fajnego muralu. To jest rzeczywiście „znikający element Warszawy” – szkoda.

Kamienica przy Siennej w całej okazałości (z boku nowy "mural")
Fragment muralu na frontowej ścianie od strony Al. Niepodległości - widać, że jest już wyblakły i staje się niewidoczny
Ciekawe dlaczego mural artystyczny znika w oczach a różne paskudne malunki na ścianach kwitną w jaskrawych barwach i nie zanikają. Przykładem mogą być te wstrętne bazgroły widoczne na dole ściany.
(30.09.2025)
Dodałem właśnie kilka fotografii z dzisiejszego "spaceru". Jestem w szoku więc opis pojawi się jak ochłonę. Tak dla wiadomości - to jest Warszawa, ulica Marszałkowska pomiędzy pl. Unii Lubelskiej i pl. Zbawiciela.
(13.10.2025)
Minęły dwa tygodnie i ochłonąłem. Sądzę, że tak na spokojnie nie ma się co gorączkować i opisywać tego co przedstawiają fotografie zrobione ostatniego dnia września. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nawet po tych kilkunastu dniach palce domagają się wystukiwania na klawiaturze wyrazów powszechnie uznawanych za niecenzuralne. Gdybym to zrobił to w zasadzie stałbym w jednym szeregu z istotami, które tak zbeszcześciły Centrum Warszawy. Tym razem im daruję i pozostawię zdjęcia bez komentarza.













Po przeciwnej stronie ul. Marszałkowskiej właściciele lokali użytkowych prawdopodobnie obawiając sie zamalowywania witryn wyprzedzajaco stosują elementy graficzne przypominające bazgroły z drugiej strony ulicy. I takie podejście chyba przynosi pozytywne rezultaty, bo bazgrołów jest znacznie mniej.


(22.10.2025)
Po raz kolejny powracam do ruiny przy rondzie ONZ. Na budynku pojawiły się dwa nowe "malunki". Popatrzcie i podziwiajcie. Całkiem fajne.


(04.11.20025)
Na Sadybie przy ulicy Limanowskiego na budce z warzywami powstała taka oto "malowanka".

Polski (PL)
English (United Kingdom)